„Ciałoczuła” to droga od kontroli do kontaktu.
Od oceniania do ciekawości.
Od walki do relacji.
Od „powinnam wyglądać inaczej” do „jestem w swoim ciele i mogę być po swojej stronie”.
Cykl cotygodniowych spotkań terapeutycznych dla kobiet, które mają trudną relację ze swoim ciałem.
Zapraszam Cię do przestrzeni, w której możesz na chwilę przestać je poprawiać, kontrolować, oceniać i wymagać od niego, żeby było inne.
Żyjemy w kulturze, która nieustannie mówi kobietom, jak powinny wyglądać. Mamy być szczupłe, młode, jędrne, zadbane, atrakcyjne. Uczymy się patrzeć na siebie oczami innych i coraz trudniej jest nam po prostu być w swoim ciele.
Może znasz to dobrze: kolejną dietę, obietnicę, że „tym razem się uda”, poczucie winy po jedzeniu, ciągłe sprawdzanie swojego wyglądu, porównywanie się z innymi, ukrywanie ciała pod ubraniem albo myśl, że zaczniesz naprawdę żyć dopiero wtedy, kiedy Twoje ciało będzie wyglądało inaczej.
Ciałoczuła jest o zatrzymaniu tej walki.
W bezpiecznej i wspierającej grupie kobiet będziemy przyglądać się temu, jak powstała Twoja relacja z ciałem. Skąd wzięło się niezadowolenie? Kiedy nauczyłaś się, że Twoje ciało powinno być inne? Ile energii kosztuje Cię jego kontrolowanie, ocenianie i zmienianie?
Będziemy pracować głównie poprzez doświadczenie – poprzez ciało, ruch, oddech, uważność, emocje, obrazy i to, co pojawia się tu i teraz. Zamiast tylko opowiadać o sobie, będziemy sprawdzać, jak Twoja historia jest obecna w Twoim ciele i jak możesz nawiązać z nim nowy rodzaj kontaktu.
Nie chodzi o to, żeby zmusić się do pokochania swojego ciała.
Chodzi o coś bardziej prawdziwego: żeby przestać być przeciwko sobie.
Będziemy spotykać się z tymi częściami siebie, które zostały odrzucone, zawstydzone albo uznane za niewystarczające. Z tym, co przez lata próbowałaś zmienić, ukryć lub zagłuszyć. Z emocjami, potrzebami i granicami, które być może trudno było Ci usłyszeć.
Grupa będzie również miejscem spotkania z innymi kobietami. Ich historie mogą stać się lustrem, w którym zobaczysz coś ważnego o sobie. Być może odkryjesz, że to, co wydawało Ci się tylko Twoim problemem, jest częścią większego kobiecego doświadczenia.
To zaproszenie do budowania żywej, bardziej czułej relacji z własnym ciałem – takiej, w której nie musisz najpierw stać się kimś innym, żeby zasługiwać na dobre życie.
Teraz jest na Ciebie czas.
Teraz jest na Ciebie miejsce.